środa, 21 grudnia 2011

Jade i jest smieszno dziwnie


Bardzo duzo ludzi, choc we Wro poczatkowo bylo malo, o 13:40 juz 32% baterii tylko, czytanie rssow i gazet nie ulatwia zycia akumulatora.. Motyw z dodatkowa bateria napomnkniety swojego czasu przez pana M staje sie realna potrzeba.. Ale czy warto :p roznorodnosc pasazerow, do tego kot w pojemniku z kratka swiezutki z krakowa, sypie za oknem, mily pan tez do zmc jedzie i pewnie bedzie git, mialem przyjemnosc poznac pewnego dziadka ktory fotografowal Europe przez kilkadziesiat lat, ostatnio na swojej wystawie na otwarcie noweggo centrum eurpejskiego we wro dostak glowna nagrode za caloksztalt od zdrojewskiego kulturalnego ministra. Mam nadzieje ze podroz nie bedzie sie dluzyc, choc dopiero jest 15:30. Eh. W domu beda jutro buleczki drozdzowe z pieczarkami, mmm.. Uwielbiam. Pewnie cos dopisze po nocy juz..

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza