sobota, 17 grudnia 2011

Cause once upon a time, it was you I adored. I could smile...


Klops. Albo kotlet, roznie. Nie moge sie zdecydowac ktore buty kupic zimowe takie ale nie za bardzo. Troszke to potrwa coz, moze podpowie mi ten kogo pytam poki co o rade. Wczoraj dzien fajny, w pracy duzo smiechu, pozytywnie tak jakos bo ludzie z byle czego polewali :) na cojapacze.com robi sie naprawde sporo swiatecznych ziomali nowych, mam nadzieje ze zrobia mi na wtorek kubki tam gdzie je zamowilem, to byloby mile.. Wieczorem mialem troszke wkurwa i jednoczesnie niesmaku z wspollokatorkami, plus ze znalazlem dla siebie i dla pani Jv aktywator i wga remover do windowsa 7 taki ktory serio dziala i likwiduje problemy. Powoli marketing socjalny zaczyna sie dawac rozumiec, ale dluga droga przede mna jeszcze. Mysle sobie o tym ile razy w zyciu czegos mi tak brakowalo jak brakuje jej.. Kupilem bilet na pociag, w najblizsza srode czeka mnie prawie 13h w pociagu wroclaw-stalowawola-zamosc, na szczscie 1kl z miejscowka, najlepsze ze tylko 72zl bo promocja "rewelacyjna" byla na tej trasie.. Btw w 15 wagonie bede jak ktos tez sie wybiera w te strony.. Eh o 9 z groszami wyjazd, po 22 dojedzie.. Dobrze ze jest tel., lapek itd. Moze sie nie zanudze tak strasznie. Mysle co wezme ze soba, duzo tego, robilem dzis prania zeby miec ubrania odpowiednie gotowe. W pracy milo sie uklada, pani M jest dla mnie bardzo mila, taka dobra kumpela, przedwczoraj czekala na mnie dlugo choc mogla isc dawno do domu, a wczoraj nie chciala jechac autem bo wolala ze mna, tak jakos bardzo milo mi bylo, tak w srodku. Juz sie zrobila 4ta nad ranem, cos dlugo lampilem sie w allegro. Dzis na obiad zjadlem opakowanie surimi, bylo pyszne, polecam mrozone z lidla - ponizej 3zl za paczke jakos ;) Dobrego weekendu..

to co w w większości nadaje rytm mojemu zyciu aktualnie:



caly wybitny album "Letters": http://promodj.ru/download/2387949/

piątek, 16 grudnia 2011

Dziś słowo na S - Stagnacja. Ale z lekka nutka dobrobytu.


nom. Tak dziwnie jakos jest czasem.. Dzis w nocy przywitala mnie w toalecie zwitka i to nie jedna niespuszczonego czegos w stylu tampona.. Ja pierdole, nie myslalem ze az tak holoty pelno mam w domu.. Zwlaszcza ze to jeszcze laska.. Pan M wczoraj rano dostal soczysta dawke chamstwa od tej samej pani, wieczorem ja dostalem ok 20 maila zebym sciszyl bo glosno gra u mnie muzyka, a na koniec deserek w niespuszczonym kiblu. Parada atrakcji.. Duzo muzyki. Plyta Letters w wykonaniu Russian Trip-Hop Community wrocila na stale do standardow, no i jest niszczaca, klimatyczna, tak zalatuje wszystkim co najlepsze. Wyslalismy projekty koszulek z pania M, pewnie dzis dadza znac ile za nie zechca.. Wczoraj prawie skonczylem strone w pracy, pojawila sie tez pani miss z dslsza czescia projektu jej strony, po drodze wkurwiajacs baba w sprawie wizytowek ktore sie spozniaja, premie pojawia sie niedlugo i to cieszy, pekla kolejna paczka fajek, moze nie bedzie wiecej okazji zeby zapalic. Przyszly obudowy na tel ochronne, zielona limonkowa przepiekna, idealna w dotyku, oraz druga dwustronna juz stonowana, na wszelki wypadek powiedzmy. Foty w HDR zajebiscie wychodza na telefonie, fajne oprogramowanie do tego da sie wyczaic, wygodne itd. Zgodnie z moim biorytmem to siadam pod wzgledem fizycznym, ale intelektualnie i uczuciowo lece w gore. Smieszne. Fajny sennik znalazlem na androida. Sskoda ze juz pan M pojechal bo nudno bywa, reszta mieszkania jednak jest chujowa wiec olewam ja martwym sikiem. Ogladam rozklady jazdy i wychodzi na to ze pkp moze mnie zawiezc w niecale 13h z wro do zamoscia juz w srode, ok 9 wyjade, po 22 bede.. Szal nie powiem.. Chcialbym spedzac z nia ciagle czas, nie mam ochoty walesac sie sam, to szitowe, a ona jest wybitna i nigdy sie nie zmieni.. Ciekawe czy dalej lubi chodzic w nocy i siedziec na lawce. Ja dalej bardzo to lubie, ale to samemu nie ma sensu.. Implikacja tytulu posta has been planted. Dobrze ze jutro juz piatek....

aha i konkurs jest na cojapacze.com
takze zapraszam, kubek mozna wygrać tzn 3 kubki.

czwartek, 15 grudnia 2011

Ryan sie prawie nie usmiecha ale i tak toczy sie beka


Gosling. Tak, gosc potrafi nic nie zrobic przez pol filmu a byc w tym tak dobry ze pozostale postacie filmu Drive odchodza na serio druuugi plan. Mimika doprowadzona do perfekcji. Ogladajac ten film w towarzystwie pana M nie mozna bylo nie pogadac w trakcie / wyskoczyc na fajeczke itp also zubr & henryk was involved wiec ogolnie przezycie filmu bylo lepsze zdecydowanie. Ron Perlman w ostatniej przed smiercia roli tez zrobil co umial najlepiej tj byl bandziorem. Laska w filmie partnerujaca Ryanowi byla troszke mialka - taki typ troche tej co sie tulic bedzie byles mial auto i byl facetem ktory ma kryminalna przeszlosc. Wypadla jak miala wypasc, ogolnie uwzgledniajac zakonczenie filmu 7/10 w skali filmwebu jak dla mnie, wiecej dla samej roli Goslinga sie nie powinno podbijac. Poscigow jak na lekarstwo, a jak jus to inpala z 2009 roku ktora wyglada jak nowoczesna mazda - ni chuja jak ten zacny chevy z lat 60tych.. Wczoraj w pracy jak zwykle praca heh, szef e koncu wyjawil pare swoich odczuc i mamy w koncu z pania M cos do roboty wiedzac co mamy robic. Pan M juz jedzie na swieta, z problemami bo pkp oszukalo mu godziny odjazdow pociagow tj zmienilo rozklad, zazdroszxse mu troche ale nie do konca bo w domu myslalbym duzo wiecej i byloby smutno pewnie, ciesse sie ze dostane w koncu premie w robocie, zawsze moglem wiecej ale dobre i to. Pani M stwierdzila dzis ze "szkoda zycia" na nic nierobienie, ja w domysle poczulem ze szkoda tez tak doslownie - zatracac sie za bardzo w zlych myslach i dazyc do odejscia z tego swiata. Chcialbym miec mozliwosc bycia innym czlowiekiem czasem, ogarniecia paru spraw, moze to byloby ciekawe rozwiazanie w dobie kryzysu porozumiewawczego mojej osoby.. Prawie zamowilem koszulki zbiorowo z pania M, troche mojej tworczosci przeloze na material do noszenia, jara mnie to gdy namacalnie mam moje projekty, jakos tak juz mam. Sluchamy tych samych kawalkow z pania A, to patologiczne czasem ze sluchamy ich oddzielnie, dla mnie zawsze ona pozostanie esencja radosci w moim zyciu. Zbliza sie weekend, duzo pracy przede mna, na wszystkich plaszczyznach.

Delikatna reklama mojego Samsunga.

i cos dobrego co wczoraj dane mi bylo uslyszeć

środa, 14 grudnia 2011

Dzięki wam wiem, że nie jestem sam, Na myśl o tym się uśmiecham jak James Brown


Priorytety. Kiedys bylo: nie zakuwac, zdac, starac sie duzo nie zapomniec. Dzis jest: jakos wstac, popracowac, starac sie niczego nie zalowac. Nie powiem zeby bylo lekko, wiele razy byl ktos dzieki komu poczulem sie lepiej, nie zawsze tak jest. Pracuje mi sie dobrze z pania M. To fajnie ze akurat ona trafila do firmy. Jest zrozumienie, swietny kontakt i tak zwyczajnie jest fajna ogarnieta dziewczyna, typ takiej z ktora mozna te przyslowiowe konie krasc. Ofkorz z racji wieku tj 30tki ona ma problem z mlodszymi od niej bo czuje sie przy nich staro, ale szczerze to przesadza, za jakies 10 lat bedzie mogla powiedziec ze to jest ten czas w ktorym bedzie raczej unikac duzo mlodszych znajomych.. Poki co tryska energia i prawdziwa zmyslowa kobiecoscia z zajebistym seksapilem wiec nie wiem skad jakies dziwne pomysly. Tym bardziej ze jest inteligentna ponadprzecietnie.. Dzisiejszy dzien znow bedzie stal jak wczoraj - pod znakiem budowlanki i jej strony. Staramy sie dopasowac do wymagan szefa, a z racji tego ze on prawie nic nie mowi to mamy w miare wolna reke - zobaczymy tylko jak bardzo wolna za niedlugo. Pracuje nad poprawa swojego samopoczucia, ostatnio po taniosci coldplay w sluchawkach na zmiane z donem guralesko. Zabolalo mnie gdy pani A pwiedziala ze on tylko o kurwach i jaraniu spiewa.. Krzywdzace to jest, wrzucilem na fb i wombinke jego nowy teledysk, moze po nim zmieni zdanie.. Pan M cierpi z zepsutym telefonem, dobrze chociaz ze plyte glowna dell mu wymienil tak szybko, musze kiedys jednak chyba ogarnac sobie zajebistego lapka z taka gwara jak on ma.. Tyle lat juz, swietna wydajnosc i bezlroblemowe naprawy usterek. Zrobilem dzis sporo zakupow, troche prezentow na swieta, troche drobiazgow do telefonu, heh i sweter. Czytanie gazet w autobusie jest fajne, ale gdy nie musisz za nie placic i czytasz na fajnym ostrym wyswietlaczu w telefonie to wogole jest zajebioza.. Odczuwam z tego tytulu fajny posmak satysfakcji. Lubie cyzelowac drobiazgi. Na stronie budowlanki mala faviconka, oficjalny kanal cojapacze na twitterze (od teraz pod postami u dolu refleksji mozna czytac najnowsze wpisy) + profil na fb, schludny szalik i rekawiczki, a nawet niepopularne z tego co widze po ludziach - w wiekszosci sytuacji dopasowanie kolorow ubioru zeby to razem dobrze wygladalo. Lubie to. Pogadalem z przyjacielem wujka ze Szkocji, gosc pod 70lat ale ogarniety pod wzgledem internetu i tego co sie dzieje na swiecie ze masakra.. I wielki fan Clinta Eastwooda. Bylem wniebowziety :) dostalem dokladne adresy wujka w Nantes we Francji i drugiego w Szkocjo, google street view rzadzi, wiem dokladnie co do metra gdzie pojade i bede mieszkal przez pewien czas. Mile wrazenia, usmiech na twarzy nie jest czasty u mnie ostatnio wiec sie cieszylem ze sie cieszylem z czegos w koncu. Satysfakcja jest tez ofkorz obecna w sensie pracy - cieszy mnie w 90% to co robie, zajebiscie ze nie jestem od nikogo zalezny juz od dluzszego czasu i moge sam na siebie zarabiac. To daje swoisty tytul znanego utworu rolingstonesow pod katem psychicznym. Tego czego brakuje to jej, tej najblizszej mi kobiety, dzieki ktorej sens pracy nie konczy sie na zarabianiu pieniedzy - ale na wspolnym, niczym nie ograniczonym spelnianiu marzen.. No nic, 7:45 dziendobry powie mi timbaland w jego szlagierowym utworze podpietym pod budzik. Wczoraj byl dzien niewychodzenia z lozka, zjebalem go tak mysle bo siedzialem w pracy. Milej srody.




wtorek, 13 grudnia 2011

No i weed wars, wilson i budowlanka


Ile mozna zniesc. Ludzie mowia roznie, malo mi sie chce czasem. Craig jest odskocznia. Heineken ulatwia rozluznienie, dobre towarzystwo cementuje udany wieczor. 6 paczek ogarniete, zippo leci juz do mnie. Mysle o kobietach mojego zycia, zadna nie byla idealem, bo i nikt nie jest. Ja tez nie. Zastanawiam sie czemu akurat te. Co mnie w nich pociagalo, czemu mialy takie cechy charakteru, dlaczego wszystkie byly tak bardzo dziwne. Pewne jest to ze byly. Bardzo czasem nie mam sily myslec i chcec czegokolwiek. To chyba tez mialo zwiazek z kobietami. Czasem potrzebowalem wladczej, czasem chcialem partnerstwa, zupelnie zwyczajnie. Ale co najwazniejsze i esencjonalne - chcialem milosci. Z obu stron - mnie i jej. To zdazylo sie tylko raz, nie czuje szansy na to ze kiedykolwiek do innej bede potrafil tak sie otworzyc, bezgranicznie ufac i byc wazny dla niej tak jak ona dla mnie. Wiele osob nie widzi jak duzo maja bedac z kims kto ich kocha z wzajemnoscia. Wczoraj praca z nowa gazeta - budowlanka. Do tego troche poprawek, niewiele powaznej roboty; pare razy szef byl upierdliwy ale to mialo zwiazek z tym ze cos zalatwia a dziewczyny widza jak sie perfekcyjnie przeszkadza.. Poza tym odebralem drobiazg z apteki z bolaca karta -52,90zl eh. No ale potrzebne co zrobic. Tel sprawuje sie super, pan M jednak ma problem ze swoim i leci na gware.. Bardzo sie juz chce spac. Weed wars zrobily wrazenie :) dzis znow harowka i walka o dobrobyt. Brak auta doskwiera. I jej zapach za uszkiem czasem mi sie przypomina, byl wyjatkowy.. Jedyny taki.
tez.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Macallan 30 Years Old Fine Oak - 2 299,00 zł


Bardzo ostre kły. Mily dzien. Pyszne jedzenie z grilla, znow Craig, na koniec problem z zasiegiem w telefonie pana M zasmucil. Wieczorem dorzuce foty mieska pieczonego juz, zimno bylo -3 teraz po pierwzsej czydziesci juz. Slask wygral z LKSem ladnie. Smaczny heineken. Dr House u Craiga opowiadal o tej whiskey z tytulu, ze czesto ja lykal swojego czasu. Chcialbym jej sprobowac.. Duzo pracy w poniedzialek i nie chce o tym myslec ale no coz musze.. Mam czasem szxzescie ze spotykam na drodze ludzi ktorzy sa naprawde wporzadku i tacy ze i pogadasz i wypijesz i sie pocieszysz jak chcesz z nimi. To jest wazne zeby tak bylo. Dobrze ze jest tez pare odskoczni. Cojapacze.com zaczyna mnie dziwic. W tydzien mam 1 miejsce na google, do tego 35k odwiedzin. Lubie to. Mysle o jej polikach, o ich delikatnosci i jedwabistej szyjce. Chcialbym miec 1000lat zycia i moc wszystko ogarnac.. I miec usmiech pana ponizej czesciej..

niedziela, 11 grudnia 2011

Pod dziewczętami, kolorowe muszle gwiżdże wiatr


takze tego,nadal gwizdze, jedynie ktora trafi podmuch to moze sie okazac ze sie zdziwi... Dzis raczej spokojnie, z panem M wywiercilismy nowe otwory pod kable od netu i tv, pieknie gora przelozylismy i spielismy, nawet szybko poszlo. Malo obiadu, potem telefon od pana P z info o pendriveach 8gb w media markcie za 29zl, wyszykowalismy sie wiec z panem M i poszlismy. Kupilem na prezent i dwa dla siebie, prsyda sie. Poza tym na gwarze dozywotniej sa, przyokazji bycia w galerii dominikanskiej wstapilismy do serwisu gdzie naprawiaja moje kossy 25th. Okazalo sie ze play to jedyny operator ktory ma problem z odebraniem maila od serwisu - a sluchawki naprawili - sliczne ladne jak nowe. To jest lifetime prawdziwy. Nowe ciekawe widgety do telefonu. M.in.: statystyki odwiedzin blogow itd, cojapacze.com bije rekordy. Popoludniowo wizytaa w lidlu, duzo dobrego jedzenia, a na koniec z panem M obejrselismy film z Craigiem Fergusonem z 99 roku o fryzjerze ze szkocji.. Miazga 10 film, zubry i niezywkle tanie heinekeny po 2,79 za puszke dopelnily szczescia, karkowka na dzis juz prawie kupiona, schabik tez, bedzie milo. Chcialbym zjesc cos pysznego z nia, to ciagle mam w glowie, i to jak stoimy przytuleni na przystanku. Niemen daje oddech swoja muzyka. Ale jej wciaz brak, bo muzyka dopelnia, nie potrafi i nigdy nie zastapi malej koty. Jestem 30m od banku. To glupie ale tag bezie. Kto bogatemu zabroni jak mawial pewien poeta...