piątek, 30 marca 2012

Wygraną odczuwa się wtedy gdy szef dzwoni i prosi zebyś został bo "stałeś się niezastąpiony"


Dzis wlasnie takie cos mnie spotkało. Heh, nawet fajne uczucie, choc zepsuty z niezalezych od nikogo przyczyn weekend i przelozenie go dopiero na środo-piątek boli i tworzy niewypowiedzianą pustkę na najblizsze pare dni.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza