piątek, 18 listopada 2011

No bo my prosze Pani to jesteśmy melomani


Dyskografia Firmy, tak. Pan M mnie nia uraczyl, bylem bardzo zadowolony :) Dzisiejszy wieczor odbyl sie pod znakiem muzyki, pysznych, udanie przyprawionych filetow z dorsza z patelni oraz dodatkowego kompletu 10 paluszkow rybnych cale 36% ryby w rybie, bardzo pasowal do tego zubr butelkowy, pink elephanty i mentole malborskie. Jak zwykle po 3 wita poduszka, wczesniej przesluchalismy 60% mojej kolekcji muzyki, bylo grubo, duzo smiechu i ogolnie zajebiscie pozytywny koniec dnia, duzo lepszy niz standardowe godziny spedzane w pracy, dostalem zapro na gofry od pana J do Krk, moze sie wybiore jeszcze przed swietami, okaze sie :) zmeczenie daje sie juz we znaki, czesto wspomnie ia pani A wracaja gdy lecieli crookersi, basement jaxx i burial/florence... Bardzo mile wspomnienia, czasem te najmilsze w zyciu. Kupilem 4 krowy na grill, w sobote planujemy zrobic taki syty barbekju po powrocie z lidla, moze uda sie w tym tygodniu zalatwic ten dysk do lapka, bylby jeden problem z glowy.. Uwazam ze samsung robi najmniej awaryjne urzadzenia, dyski szczegolnie.. Dzis na tapecie w pracy beda plakaty guinnessa na anddzejkowe spotkanie i na sylwestrowe party..milego dnia takze tego..

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza