niedziela, 16 października 2011

Pytajac o zycie staram sie pomoc, choc sam jestem tak daleko od spokoju duszy. Moze to wlasnie jest sens.


Martyrologia krzywd dokonanych przez kobiety na mezczyznach jest ulubionym tematem wielu wpisow na blogach w kazdej strefie czasowej. U mnie jest podobnie, czasem czuje ze musze powiedziec wszystkim co mnie spotkalo i jak sie z tym czuje.. Nie zawsze jest to przyjemne. Ale zawsze cos za soba niesie, w sensie jakies konsekwencje. Czasem smiertelnie obraza sie kobieta bedaca ta okreslona mianem oprawcy. Innym razem ktos mi wspolczuje i mowi ze to juz takie kurwysom i powiedzmy ze probuje mnie pocieszyc. Ale tez czasami takie zwierzenia na temat danej kobiety doprowadzaja do konfrontacji z nia sama .. Czasem owe spotkanie na szczycie jest poprzedzone jej zabiegami ku temu, czasem to ja sie odzywam do niej, bo widze, ze cos sie dzieje niedobrego co w konsekencji mojego wpisu robi dana kobieta, lub tez komus sie nie podoba to co napisalem i daje mi o tym wyraznie do zrozumienia. To wszystko ma prawo sie wydarzyc, moze nie w tym samym czasie ale bywa ze nakladaja sie na siebie dziwne sytuacje. Dzis nocuje u nas pani K.Ch. Bardzo mila dziewczyna, do tego ladna i subtelna, taka delikatna zwiewna diva a'la przeminelo z wiatrem i lata 30te sie klaniaja.. Zajecia i samolot do uk ma juz jutro, eh, odstresowujace to to dla niej nie bedzie :) Ciekawi mnie czy tam w Londynie zyje im sie lepiej niz tutaj.. Mysle w sensie zapytujaco-mojo przyszlomieszkalnym.. Nie jestem tego pewny, mysle ze moze byc troche niebezpieczniej zwazywszy na to ze okolica w ktorej mieszkam w moim ulubionym Breslau jest najspokojniejsza w calym miescie. Moglo by byc troszke malo fajnie, jakis czas temu widzialem przejmujacy film z panem Cline pt Harry cos tam, zapomnialem. I ten film mnie szczerze przerazil, jesli tak wyglada statystyczna dzielnica w GB to ja za takie zycie na wlosku wiszace co dnia serdecznie dziekuje... Obie siostry Ch. wygladaja na szczesliwe wiec moze nie jest tak zle.. Dzis zajecia, eh no coz, juz o 7 pobudka, trzeba bedzie zamknac drzwi za pania K.Ch. odprezajaco dziala na mnie serial "2 broke girls", ppnadto sciagam nowe odcinki gossip girl, tak to bardzo babskie ale lubie ten serial, przypomina mi slawetny the L world.. To bardzo smutne ze ludzie nie potrafia okazywac swoich emocji i o nich rozmawiac. Bardzo mi przykro sie dzis zrobilo, wyszedlem na tego zlego i niedobrego bo tak bardzo chcialem spedzic wieczor z fajna wartosciowa dziewczyna, troche pogadac, posluchac fajnej muzyki, zajebisty koncert ominalem przez to tez, zle mi bo myslalem ze chcielismy sie spotkac ze soba oboje, ale i tak najgorsze jest to, ze ludziom tak na niczym nie zalezy, nie wiem po co kobiety klamia tak ciagle, na kazdym kroku naginaja prawde, niczego nie zmieniajac i nie poprawiajac, tylko powoduja ze faceci przestaja im ufac i sie od nich odsuwaja, nawet te ktore wydaja sie czegos warte robia tak samo i potem czlowiekowi sie odechciewa czefokolwiek. Inna rzecz ze moze wlasnie taki maja zamiar od poczatku. Tylko skad przeswiadczenie ze lepiej sie nie odzywac albo odkladac spotkanie zamiast zwyczajnie powiedziec jak jest .. To jakas forma asekuracji? Jak tu nie wyjdzie i tam nie wyjdzie to moze sie odezwe.. to jest normalne? Tak od zawsze robili podli faceci ktorych celem od poczatku bylo tylko przeleciec kilka lasek majac w odwodzie kilka innych ktore czekaja na niego w utesknieniu nie rozumiejac ze sa tylko malymi pionkami w wielkiej grze o czyjas pipe. Czemu gdy serio chce jej pomoc uwaza ze to nie ma sensu? To jest takie krzywdzace takie szufladkowanie. Tak sie dzis czuje troche, zle, moze na wyrost ale jesli ona nie potrafi sie wyslowic i byc choc raz szczera to ja nie moge podejmowac wszystkich decyzji sam a potem modlic sie zeby ona raczyla sie zgodzic a potem na dzien przed lub pozniej wypali ze to nie wyjdzie bo kanarek jej ma grype. A to ze w tym czasie spotyka sie z innym jest podle, takie slabe poprostu. Kiedys gadalismy o tym z panem M i nie tylko z nim, ze takie laski albo kiedys byly bardzo skrzywdzone albo sa takie juz z natury, a gdy taka spotkasz to pomimo ze moze zajebiscie pachniec i smakowac jeszcze lepiej to nadal niczego z tego nie bedziesz miec, a skonczy sie na tym ze zostaniesz w swoim bezsensie a ona wygra, juz z innym ktory pozniej skonczy tak jak ty. Stad wniosek wysnulismy prosty - wystrzegaj sie. Ale jest jeden haczyk. Bo czasem pod grubym kocem takiej zdobywajacej suki kryje sie inteligentna piekna wewnetrznie dziewczyna ktora zbyt mocno sie probuje schowac przed swiatem bo boi sie skrzywdzenia nie zdajac sobie sprawy ze krzywdzi w tym czasie wszystkich facetow na swojej drodze. Dlatego mam przejebane, bo nie umiem ich nigdy wyczuc, chcialbym zeby pan M nie mial racji, choc sam mysle tak jak on w ttm temacie, co zrobic gdy wszystko wskazuje na to ze tak jest jak jest, wartosciowych kobiet jest malo, za malo zeby omijac te ktore daja nadzieje na normalnosc i szalenstwo w jednym. Zbyt mocno potrzebuje tych dwoch rzeczy w tym samym czasie, przez to wlasnie tak czesto wszystko zle odbieram, oczekuje tej normalnosci i zycia pelnia zycia, tylko smutek przeszywa co chwile, bo widze ze nic sie nie
zmienia. Tak ciezko sie komus odezwac, tak ciezko zrobic krok do przodu z kims kto chce poprostu kawalek isc z kims.. Tak wiem zagmatwane ale kto mial zrozumiec zrozumie.



Zapowiada sie chujowa niedziela. As usual...


- Posted using BlogPress from my iPhone

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza