środa, 8 sierpnia 2012

Z nikim nigdy nie ustalam treści tych depeszy, nawet najlepszym dupom w klasie nie pozwalam zerkać w zeszyt.


Nawet slodki smak, a w kazdym razie staram sie próbować nim żyć. To mile ze smiech z byle debilizmow tak poprawia mi samopoczucie. Ofkorz moje zachowanie okreslone przez Pania M jako "dzien sawanta" bylo calkiem trafne, to kwestia braku tej niezwyklej umiejetnosci czegos - powoduje czasami niepewnosc jakosci mojej egzystencji i pracy tworczej. Skonczylem strone firmowa nad ktora spedzilismy wraz z pania M duzo czasu ale efekt wydaje sie na tyle przyjemny ze zapal jest akurat spory mimo wszystkich niesprzyjajacych okolicznosci jak wylaczenia pradu srednio od dwoch do 4 razy dziennie, oczywiscie dodajmy do tego brak ups-ow :) ale i to sie zmienilo od dzis. Koszulki na zlot w Bornym Sulinowie powstaja pelna para. Ogladam 8 sezon Weeds, na zmiane z nowym odkryciem - "Dog - The Bounty Hunter". Spotkalem sie z kumplem z czasow poczatku zycia na PWr, ktory teraz od 2 lat kladzie plytki w Norwegii. Mieszka 600m od tego miejsca w ktorym brewik ppdlozyl bombe. Wyjebalo mu wszystkie okna wtedy.. Good times sobie przypomnielismy, do tego soplica orzech laskowy. Radosc z mieszkania na wroclawskim Rynku objawia sie gdy masz juz dosc, jestes zmeczony a masz 2,5 min do domu :) a nie 2h.. Piekna pogoda na zmiane z deszczem. Plany na koncerty we Francji. Busy P, Sebastian, Crookers, London Electricity, Parov Stelar, MT Eden i Simian Mobile Disco.. Eh i tylko kasy brak.. Spodziewajac sie juz od dawna ze zostane znienawidzony za to co pisze przez juz byla pania N - jej temat sie zakonczyl. Coz. Najbardziej bawi fakt tego ze wszystko dalo by sie zniesc gdyby nie jechalo tak od niej czysta glupota.. A latwo o pomylke wolnej woli/spontanicznosci/dzikosci/niezaleznosci z glupim zachowaniem. To bardzo smutne, zwazywszy na chorobliwe (znane mi juz dobrze) usilne dazenie do doskonalosci. Gdyby jeszcze szlo to w ta wybitna jakosc pani A.. Tam doskonalosc dalo sie dostrzec w kazdym aspekcie jej zycia. Tutaj niestety brak szerszego grona idealow, polaczony z wybitnie niska samoocena i proba sprawienia kazdym swoim wyborem ze jest sie dobitnie tym kims kto sam dokonuje danego wyboru powoduje niestety totalna stagnacje.. Miala byc Holandia a wyszlo zero.. Mysle ze strach nie pomogl. I tak skonczylo sie tym ze jestem tym zlym. Nawet mnie to cieszy, zuje tylko ze nie bylem bardziej wulgarny i zwierzecy, bo moze teraz nie mialbym tych wyrzutow sumienia ktore mam.. Jej nienawisc bylaby uzasadniona w moich oczach. Heh ale i tak braku mojej wlasnej foty z Eldo nie moge odzalowac najbardziej. Coz. Mialem cos napisac o Chinach. No wiec, np metro kosztuje 1zl, wsiadasz i jedziesz gdzie chcesz za zeta. Na niebie i drzewach nie ma ptakow - wszystkie sa w klatkach, ludzie wynosza klatki na dwor w dzien i wieszaja na galeziach - ptaki sa wylacznie w niewoli. Napawa mnie to totalnym zgorszeniem.. Ale jakies powody mieli pewnie. Z ciekawostek jeszcze - nie kupisz nic do jedzenia z psa lub kota. No w kazdym razie nie w Bejing i okolicach. Kumpel probowal, 0 rezultatu, a tydzien szukania.. Zostaje Wietnam - tam jest to standard, jak swinia czy kurczak. Czytam sobie od jakiegos czasu blog "generation ikea" i wlasnie sie okazalo ze zostal podpisany kontrakt z autorem i bedzie mial swoja rubryke w Angorze co tydzien :) mila rzecz.. Slucham kodexu, alt+j, no i ogolnie najwiecej starszego rapu - grammatik itd. Robie duzo zdjec, instagram fajnie ulatwia ich prezentacje. Chcialoby sie miec jakies zajebiste przychody.. Wtedy byloby prosciej myslec o tym co jest fundamentem zycia - o byciu. I zaufaniu poloczonym z miloscia. Potrzebuje wyrwac sie ze standardowego trybu refleksji. 3 dni i piatek. Niech Wam tez szybko mina ;)

"Kolejna noc, papieros, płynie prąd w membranę
i płyną chwile, niby inne a takie same,
wisi księżyc gdzieś ponad ulicami,
na nich ludzie omotani, niby inni a tacy sami,
za horyzontem majaczy jutro rano,
i niby jest inaczej a wciąż jest tak samo,
myśli plątanina wyścig po złote runo,
znalazłem szczęście i je zgubiłem trudno,
wiesz co chuj w to, chwile trwają krótko,
ludzie trwają krótko, smutki płyną z wódką (...)"

 I nowe odkrycie czyli Alt-J


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz