Depeche Mode. Kings of Leon. Alt+J. Burial. Arctic Monkeys. Lubie ich słuchać teraz. Bardzo czasem zle jest gdy słysze kingsow, szczegolnie use somebody i closer bo zwróciłem na nich uwagę i bardzo polubiłem dzięki pani A. Już byłej. Przed świętami dalismy sobie prezenty, dostała kilka rzeczy ktore bardzo chciała od dawna (m.in. czapkę na narty, ogrzewacze do rąk i koszulkę z jej psem w formie plakatu filmowego) i była zachwycona, ja dostałem komplet miseczek do podgrzewania czekolady na gorąco pod swieczką, widziała ze jakoś mnie to nie ujeło i tlumaczyła się że to beznadziejny prezent. Była mi najbliższą osobą i nie potrafiłem powiedzieć nic złego o tym, nadal nie potrafię. Brak mi jej po prostu. Święta mineły w Krośnie. Jak zwykle obraza kilka dni wczesniej na siostre, a ona oczywiście zdziwiona ze nie jade do Zamościa.. nie chce jak w tamtym roku dowiedziec sie w pociągu że cała rodzina wyjezdza na swieta i zostanę sam z mamą w zimnym domu. Tym razem stwierdzilem ze to pierdole. Pojechałem do Krosna, tam było ciepło, ale smutno. Smutno bo już nie rozmawiamy jak kiedyś z Panią A. Myślałem że spotkam się z ojcem, miałem dla niego prezent - koszulkę którą sam mu zrobiłem - z wzorami z Kambodzy w ktorej był na misji w 84 roku. Nie przyjechał całe święta, był z rodziną. Tą drugą. Koszulka została, ma ją podobno odebrac jak bedzie w polowie stycznia w Krosnie. Wrociłem 28 wieczorem do domu, nie chcialem juz siedziec dluzej bo dostaje korby jak za dlugo przebywam z matka. W przeddzień sylwestra pokłucilismy się z Panią A bo była zła ze chciałem z nią go spędzić. Skończyło się na tym, że rozłączyła się przez tel, co w zasadzie sie nie zdażało. Ona została w domu z psem ktory boi sie wystrzałów, a ja szukałem zeby gdzieś pójść.. Skończyło się na tym że zupełnie przypadkiem zagadałem do kumpla ktorego nie widzialem juz kilka lat a kiedys razem na promocji bylismy sercem i rozumem :) Impreza byla fajna, spoko ludzie, odpadłem ok 1 w nocy i obudzilem sie o 4. Dzięki moim turkusowym skarpetkom poznałem fajną dziewczyne ktora sie nimi i mną zajarała jak czarny udkami z kfc - panią M. ale okazalo sie ze ma faceta (ktory wogole wyszedl duzo wczesniej bo sie poklucili bardzo w trakcie imprezy..). Kontakt został ale są razem nadal wiec dupa zimna. Procz niej mam 3 nowych kumpli z Wałbrzycha ktorzy tam byli na imprezie i wracalismy razem na rynek - chcieli wstapic gdzies na kebaba to znalazlem im otwartego 1.01 dobrego :) Ogólnie udany sylwester bez odpałów i to miłe. W pracy duzych zmian nie ma niby, po staremu, duzo zapierdalania i mało wdzięcznosci. Pani M w uk dostała juz umowe na stałe, fajnie ma, ktoś ją kocha. Po nowym roku zrezygnowałem z tańców z panią A bo bolało mnie w srodku za bardzo jak ją widziałem. Szukam nowej partnerki do tańca, ze słabym rezultatem, zalatwic multisporta tez ciezko, no i zaczałem robic prawko, na szczęscie kurs wazny mam wiec tylko jazdy, ta nowa pojebana teoria i egz. I nadal mało życia w zyciu. Bo nie ma jej.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
niedziela, 24 listopada 2013
Dlaczego chcę wyjechać do Australii?
Dostać ich paszport po paru latach i móć pojechać gdzie będę chciał. Nie pisałem długo, wiem. Wszystko tymczasem można było na żywo obejrzeć na instagramie, tam byłem i jestem cały czas, wiec po części można mieć feeling mojego zycia bo zdjęcia pojawiają się gdy coś zwróci moją uwagę, zazwyczaj tylko moją. Smutno, moze dlatego piszę. Gdy dziewczyna mowi, że cie nie kocha to co zrobić. Tym bardziej ze masz od niej taki mały stand z krokodylkiem na boirku ktory ma przypiętą karteczkę napisaną przez nią z tekstem "Kocham Cię !". Ideal. Choroba i szpital daje do myślenia. Była wtedy gdy potrzebowałem jej najbardziej, gdy nie dawali mi leków przeciwbólowych i gdy cierpiałem w samotnosci, mogąc ledwo sie ruszyć. Była gdy wyjechała moja jedyna przyjaciówka - pani M. Tańczymy razem, nadal. Jej pies absorbuje każdy jej dzień w części, jesty od niego zależna bo bardzo chce zeby juz nigdy nie cierpiał. Mnie ów pies toleruje mnie ale bywało, że złapał za reke lub zostawił odcisk zęba na czole (especially sweet). No i żadnych nagłych ruchów (tj np nakły kiss, złapanie jej w pół zeby przytulic itp bo bez problemu mógłby rzucić mi się do gardła w ramach jej obrony, pare razy było blisko.. Imprezy w gronie znajomch odpadają, tylko kluby są ok na takie spotkania. A mimo to uwielbiam nasze wieczorne spacery z psem. Najlepsze są góry razem. Znamy swoje możliwości, ona jest odważniejsza, nie zastanawia sie czasem. Ja jestem ten mr perfect mimo ze za takiego sie nie uważam. Czepia sie o to. Planuje, jest dokładny i wie wszystko. No i sie stara! How to not feel bad about this, right? No i wymysł że codziennie gadam z moją matką. I nie przetłumaczysz jej jak sobie tak ubzdura. Szczerze bawi mnie to podejscie. Dogadywaliśmy sie dobrze, i nadal tak jest. Jej rodzice dzielą sie na spoko ojca i dziwną matkę. On był wobec mnie bardzo ok cały czas i ogolnie takiego teścia życzyłbym każdemu, chociaż czasami to ze nic nie mowil albo zlewał temat było słabe. Matka natomiast na początku była ok, potem jej cos odjebało i przypieprzala sie do czego sie da, obgadując za plecami, teraz sytuacja jest opanowana i juz jestem mile widziany. Marze o kolejnym wyjezdzie w góry. Zrobilismy razem Tarnice, Babią Górę i Rysy. Było dobrze. Między tymi szczytami miałem bardzo dużo pracy. Po wyjezdzie Pani M. zrobilo sie jeszcze więcej, dopiero od pazdziernika zarabiam odrobine więcej co i tak w mojej branzy jest żartem jakimś. Stąd chęc wyjazdu. Ale to tylko marzenie teraz. Poki co jest życie. And winter is coming.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









