piątek, 6 kwietnia 2012

Niewart nic chuj, a mój zostawia blizny i teraz czuj jaki jestem bystry.






Łosoś surowy po 52zl za kg xD, smażony na maśle z bazylią i oregano + odrobina soli, oczywiście także z czosnkiem i wkropioną w całości limonką, do tego warzywka z patelni z sosem chińskim. Grzane wino, na zmiane z świetnym piwem made in Lwówek, oraz starym dobrym i mocno zapamiętanym od czasów wybrzeża Specjalem. Dobre filmy, w tym . Bardzo fajne noce. Leniwe poranki. Nie chciało mi sie wracać z Jeleniej, nie chce mi sie dziś jechać do Zamościa. A Góral zawsze trafi z tekstem - szkocka pepsi mogłabyś pokazać piersi. Heh, najlepsze ze teraz nawet tej szkockiej i pepsi nie potrzebuje. I chyba jest mi z tym dobrze. Ale zawsze czegos bedzie brakowało. Niektórzy juz dotarli, ja z panem B jeszcze nie. Ciekawe jak dziwny bedzie Zamość tym razem... Okaze sie juz jutro rano....

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza