środa, 7 marca 2012

Spójrz na swoje odbicie w witrynie Czas płynie ważne by wzrok się wyostrzał By więcej zauważać gdzieś po drodze nie zostać.


Jeszcze będzie czas, żeby odpoczywać.. Dlugie dni, sen inny, to dziwne gdy snia mi sie jej buty obok moich ? Nie wiem, czasem cos sobie pomysle i potem jest mi cholernie zle, czasem pol dnia. Praca bardzo zmienia podejscie, szczeglnie gdy sie na niej trzeba skupic. Wtedy czasem znikaja mysli, braki, nieodzalowane decyzje. WWO w sluchawkach, na zmiane z Bezimiennymi. Jutro pani I bedzie ostatni raz w pracy, w zasadzie miala byc dzis ale no wyszlo jak wyszlo. Robilem dzis karte menu dla znanego pubu w miescie. Karta pod nazwa The world of whiskey. 160 gatunkow bedzie, prawdopodobnie najwiecej w calej Polsce. Jest budzet, jest rozmach, jesli przejdzie moj projekt to bede mogl z czystym sumieniem powiedziec ze czuje sie w 20% spelniony. To niby jest nawet wazne w zyciu. W piatek po pracy jade do JG. Prezent nie przyszedl i zaczynam sie wkurwiac. Jak do jutra nie przyjdzie to bedzie przejebane.. Kupilem dla wspollokatorki tulipana, niech ma, jej dzien. Poza tym wszystkim kobietom zycze fajnego dnia i jak najmniej problemow z czymkolwiek. Nalezy sie wam bo jestescie dla nas facetow sensem zycia, czasem zbyt czesto. Oberzalem wczoraj film dokumentalny "egzekutorzy" o maszynistach kolejowych ktorzy w zyciu potracili po kilkanascie osob smiertelnie. Rozmawiali o tym, jak bardzo przezywaja to wszystko i jak strasznie zle im jest bo nie moga nic zrobic, i ze pamietaja wszystkie te osoby, ubrania, wiek i imiona samobojcow, pijanych i nieuwaznych. Koszmarnie musza sie czuc, bardzo mi ich zal, mowia ze taka praca, ale wiedza ze taki maja los w tym fachu.. Jeden wspomnial ze pewnie gdyby ci samobojcy wiedzieli jak pozniej taka sytuacje przezywaja ci maszynisci i jaka im tym robia krzywde to pewnie wybraliby inny sposob na smierc. Pewnie to prawda. Pamietam kiedys sytuacje jedna, ona mi sie tak przypomina co jakis czas, prawie zawsze jak stoje i czekam na pociag, teamwaj czy cos.. Jak chodzila sobie po peronie w swojej czerwonej chyba kurtce, po prawej czesci juz, chyba na slub jechalismy wtedy, tak juz za linia ta biala co farba jest namalowana tam chodzila, tak podrygiwala tam, a ja sie tak o nia potwornie balem.. Pamietam jak w tamtym roku jeszcze budzilem sie w nocy, jak mi sie to snilo.. Tak bardzo balem sie ze ja strace bo czemus nie zapobiegne kiedys. Czuje sie teraz jak wrak czlowieka. To jest tak bardzo czasem ciezkie ze az ciarki przechodza, to jest takie zle ze nie potrafie sie odkochac. Z reszta nie wiem. Nigdy zycie nie bedzie juz takie samo. Sa takie ladne chlodne poranki, lubie to niebieskie niebo i slonce, jest mi tak bardzo zle ze czasem naprawde tak chcialbym niezyc juz od dawna. Pomimo ze to by niczego nie zmienilo. Ale nigdy nie zrobie tej przykrosci maszyniscie, nie chce zeby ktos przeze mnie jeszcze cierpial. Czasem tak bardzo niewazne jest wszystko jak nie masz sie do kogo odezwac, a jak jest ktos do kogo mozesz moze cie nigdy nie zrozumiec albo nie bedzie umial z tym zyc, ze taki jestes i nie umiesz pomimo, ze tak bardzo sie starasz otworzyc serca na kogos innego.. Witryny Odbicia pograzaja we wspomnieniach, takim marazmie rzeczywistosci. Juve remisuje z Bologna, a Barca gromi Bayer Leverkusen, wylaczylem przy 6:0. Dobrze ze jutro do pracy, pewnie bedzie jak zwykle bardzo ciekawie. Dobrego dnia tam nad morzem, i u wszystkich innych tez..

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza